Kierował mimo sądowego zakazu. 26-latek stanął przed sądem w trybie przyspieszonym.
Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego KPP w Malborku zatrzymali 26-letniego mieszkańca powiatu sztumskiego, który prowadził samochód pomimo obowiązującego sądowego zakazu. Mężczyzna zwrócił uwagę funkcjonariuszy, nie stosując się do sygnalizacji świetlnej, a dzięki zastosowaniu trybu przyspieszonego już w ciągu 48. godzin usłyszał wyrok przed sądem.
W czwartek, 8 stycznia około godziny 18:00, policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Malborku, podczas pełnienia służby na terenie miasta, zauważyli kierującego Renaultem, który nie zastosował się do sygnalizacji świetlnej i przejechał na czerwonym świetle. Funkcjonariusze natychmiast ruszyli za pojazdem i zatrzymali go do kontroli.
- „Podczas sprawdzenia w policyjnych systemach mundurowi ustalili, że 26-letni kierujący nie zastosował się także do zakazu prowadzenia pojazdów, wcześniej wydanego przez sąd, w związku z tym, że mężczyzna kierował pojazdem bez uprawnień. Ponadto sprawdzenie samochodu wykazało, że ma on zatrzymany dowód rejestracyjny za brak badań technicznych” - informuje mł. asp. Martyna Orzeł, Oficer Prasowy KPP Malbork. - „Policjanci zdecydowali, aby wobec mężczyzny zastosować tryb przyspieszony. Oznacza to, że sprawca zostaje zatrzymany, a następnie w ciągu 48. godzin staje przed sądem”.
W związku z tym 26-latek noc spędził w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych, a następnego dnia został doprowadzony na salę rozpraw, gdzie usłyszał wyrok. Szybka reakcja organów ścigania ma na celu natychmiastowe ukaranie osób, które lekceważą obowiązujące prawo.
Kierujący, którzy nie stosują się do wydanych zakazów sądowych, stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego.
- „Policjanci co jakiś czas zatrzymują osoby, które świadomie ignorują decyzje sądu i decydują się na kierowanie pojazdami. Tryb przyspieszony ma na celu szybkie i stanowcze ukaranie osób, które popełniają to przestępstwo. Za niestosowanie się do orzeczonych środków karnych grozi grzywna, wpłata na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat” - dodaje mł. asp. Martyna Orzeł.
Na sygnaleZobacz więcej

Komentarze 0
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która skomentuje.