Mieli problemy z łodzią na Zalewie Wiślanym – z pomocą przypłynęli policyjni wodniacy.
O tym, jak nieprzewidywalna i niebezpieczna może okazać się pogoda na wodzie, przekonał się doświadczony żeglarz, który wypłynął na wody Zalewu Wiślanego z trójką nastoletnich dzieci i psem. Cała przygoda zakończyła się szczęśliwie. Policyjni wodniacy przybyli w samą porę.
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 14 lipca na wodach Zalewu Wiślanego.
- „Załogę z Elbląga złapał nieprzewidywalny i gwałtowny szkwał. Łódź straciła sterowność. Konieczne było złożenie żagli. Na domiar złego, załodze zepsuł się silnik. Kilkumetrowa jednostka zaczęła niebezpiecznie dryfować na wysokich falach. Było po godzinie 17:00. Sternik zadzwonił pod 112” - informuje Jakub Sawicki z Komendy Miejskiej Policji w Elblągu. - „Policjanci już po kilku minutach byli na miejscu. W międzyczasie poinformowali jednostki pływające. Odpowiedziała jedna z nich, która asekurowała feralną łódź do czasu przypłynięcia funkcjonariuszy”.
Policjanci byli we właściwym miejscu o właściwym czasie. Przejęli łódź i odholowali ją do przystani w Elblągu.
Na sygnaleZobacz więcej

Komentarze 0
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która skomentuje.